images (2)Stąd też krytyczna ocena, jaką wystawia świadomości potocznej i po­spolitemu rozsądkowi, zwłaszcza wtedy, gdy wkraczają one na teren filozofii. Krytyka ta staje się szczególnie ostra, kiedy Hegel wystę­puje przeciwko tym filozofom, których myślenie jego zdaniem nie wychodzi poza możliwości poznawcze pospolitego rozsądku. Hegel, jeszcze silniej niż Kant, wskazywał na niezdolność świa­domości potocznej, posługującej się myśleniem na poziomie pospo­litego rozsądku, do zajmowania się filozofią, która jest myśleniem spekulatywnyni. W związku z tym, pisał on w Enzyklopddie (§ 5), że we współczesnych mu czasach popularny stał się pogląd, jakoby do wyrokowania o sprawach filozofii nie trzeba było wcale specjal­nej wiedzy (poza zwykłym wykształceniem) i zdolności, lecz że wy­starczy samo oparcie się na powszechnym odczuciu, głównie religij­nym.

images (3)W dalszym rozwoju Idea ta zaczyna uświadamiać sobie nie tylko swą realność, ale i przebytą drogę. Staje się ona wtedy refleksyjnym rozumem (skierowanym ku sobie), jedynym źródłem jedynej prawdy .Tak więc Idea, która w swym rozwoju wzniosła się już na poziom świadomości, przechodzi kolejno przez trzy etapy: zmysłowości, my­ślenia skończonego (V er stand) i myślenia dialektycznego (V ernunft). W takim ujęciu świadomość potoczna i pospolity rozsądek oznaczają pewien szczebel rozwoju świadomości i myślenia. Hegel był przy tym przekonany, że w jego czasach „myśląca siebie Idea” znalazła się już na trzecim etapie, czyli występuje jako rozum dialektyczny. A zatem wszystkie poprzednie formy myślenia musiał uznać on za konserwatywne, skostniałe i hamujące dalszy rozwój Ducha świata.

images (4)Ten pierwszy ujmuje bowiem rzeczywistość w sposób „statyczny”; podporządkowuje ją pewnym ogólnym, sztywnym prawom i dąży do osiągnięcia celów skończonych. Wiedza dostar­czana przez rozsądek ma treść empiryczną, jest więc to wiedza przy­padkowa, pochodząca z zewnątrz, gdyż nie wynika ona z rozwoju samego pojęcia. Natomiast wiedza, której dostarcza rozum, to wiedza filozoficzna, dialektyczna. Obala ona sztywność pojęć rozsądku, gdyż jej treść wynika z rozwoju obiektywnej Idei, z rozwoju samego po­jęcia. Dlatego też wiedza ta ma charakter konieczny, absolutny, służy sobie samej, jest swym własnym celem. Znajduje się ona w ciągłym samorozwoju. Rozum to świadoma Idea, która osiąg­nęła samowiedzę wyrażającą się w pewności świadomości, że jest ona realnością.

 

images (5)„Idea pisał Hegel w Enzyklopddie (§ 214) może być pojęta jako rozum (jest to prawdziwie filozoficzny sens pojęcia rozum), następnie jako podmiot przedmiot, jako jedność idealnego i real­nego, skończonego i nieskończonego, duszy i ciała, jako możliwość, która w sobie samej posiada swoją rzeczywistość […]; w Idei zawie­rają się wszystkie momenty rozsądku, ale zawierają się one w niej w swym nieskończonym powrocie i tożsamości w sobie” (§ 214). Roz­sądek operuje i obraca się jedynie wśród „skończonych” pojęć, które są wytworem subiektywnego myślenia,’ przeciwstawiającego sobie wszystko to, co obiektywne. Skończoność owa polega również na „sztywności” tych pojęć, gdyż każde z nich „zderza się” ze swym przeciwieństwem. Zadanie rozumu polega na tym, żeby przezwy­ciężyć to, co zostało ustalone przez rozsądek. Rozsądek traktowany jako władza poznawcza stoi zatem u Hegla niżej niż rozum.

images (6)Hegel wiąże rozum z Ideą, która znajduje się w ciągłym ruchu. Ruch ten może być rozpatrywany od strony logicznej — wtedy ma­my do czynienia z rozwojem Idei rozumianej jako czyste pojęcie.. Idea rozwija się również w przyrodzie, która stanowi „innobyt”, negację czystej Idei. Proces ten nie charakteryzuje się jednak sa­moświadomością Idei. Możliwe jest to bowiem dopiero w historii ludzkiej, w toku której Idea występująca jako Duch świata (Welt- geist) zaczyna osiągać samoświadomość, rozpoznaje samą siebie. Uwieńczeniem tego dialektycznego ruchu, który dokonuje się po­przez ciągłe wyłanianie przez Ideę przeciwieństw i ciągłe ich znoszenie, jest religia, sztuka i filozofia. W tej ostatniej — powiadał Hegel, mając na myśli swoją filozofię — Idea odnajduje wreszcie samą siebie, wraca do siebie. Jest ona wtedy „prawdą w sobie i dla siebie, absolutną jednością pojęcia [der Begriff] i obiektywności” (Hegel, Enzyklopddie, § 213; Samtliche Werke, hrsg. Lasson (dalej: SWL), t. 5, s. 190).

images (7)Georg Wilhelm Friedrich Hegel (1770—1831) uważany jest po­wszechnie za myśliciela, którego twórczość stanowi ukoronowa­nie klasycznej filozofii niemieckiej. „Mędrzec berliński” — jak go nazywano — kontynuuje główne wątki swych poprzedników, ale jego system idealizmu obiektywnego jest zarazem tworem wysoce oryginalnym. Na uwagę zasługuje też rozległość Heglowskiej reflek­sji filozoficznej, która obejmuje nie tylko ontologię i teorię pozna­nia, ale także takie dziedziny, jak przyrodoznawstwo, estetyka, pra­wo czy religia. Podobnie jak Kant, Fichte i Schelling, również Hegel posługiwał się takimi terminami, jak gesunder Menschenv er stand, Bewusstsein czy Gemeinsinn. Aby jednak móc przedstawić kontekst, w jakim pojawiają się one w jego pracach, należy scharakteryzować pokrótce Heglowski sposób pojmowania rozsądku (V er stand) i rozumu (Ver- nunft), gdyż różni się on nieco od tego, który widnieliśmy u wcze­śniejszych przedstawicieli klasycznej filozofii niemieckiej.

imagesJeśli zaś idzie o pospolity rozsądek, to zadaniem filozofii transcendentalnej jest nie tyle dowieść prawdziwości jego przekonań, ile odkryć ich nieuchronność i konieczność. Wszelka filo­zofia — opierając się na oglądzie intelektualnym (Ver stand), który w ogóle nie występuje w świadomości potocznej — wznosi się po­nad pospolity rozsądek, stąd też „filozofia jako filozofia nigdy nie będzie mieć waloru powszechności” (s. 369). Owa tożsamość przedmiotu i jego przedstawienia realizuje się najpełniej — zdaniem Schellinga — w aktywności estetycznej, która stwarza świat sztuki, a zarazem realny świat przedmiotów. Ich syn­teza stanowi świat rzeczywisty. Podmiotowe (czyli świadomościowe) ujęcie tej syntezy możliwe jest jedynie w systemie idealizmu trans­cendentalnego, którego zwieńczeniem jest filozofia sztuki.

seneca-and-sisuSchelling przypisuje ponadto świadomości potocznej przekonanie, które uważa za pierwotne i głęboko zakorzenione w ludzkim roz­sądku, że rzeczywistość przedmiotowa zależna jest od naszych przed­stawień, tzn. „że przedstawienia rodzące się w nas bez konieczności, na mocy wolności, przechodzą ze świata myśli w świat rzeczywisty i mogą osiągnąć realność przedmiotową” (s. 20). Uwzględniając wspomniane uprzednio przekonanie o tożsamości istniejącego poza świadomością świata rzeczy z naszymi przedsta­wieniami o tym świecie, dochodzimy — powiada Schelling — do sprzeczności, której usunięcie stanowi najwyższe zadanie filozofii transcendentalnej: „W jaki sposób można jednocześnie pomyśleć, że przedstawienia stosują się do przedmiotów i że przedmioty stosują się do przedstawień?’’. Usunięcie tej sprzeczności możliwe jest jego zdaniem przez założenie tożsamości między przed­miotami i przedstawieniami, która to tożsamość ma podstawę w na­szej świadomości.

images (8)Tak np. pospolity rozsądek nie oddziela od siebie przyczyny i skut­ku; zachodzenie następstwa zjawisk i docieranie tego następstwa do naszej świadomości jest u niego jednym i tym samym. Na gruncie świadomości potocznej w najlepszym wypadku możliwe jest jedynie wzniesienie się do abstrakcji empirycznej, umożliwiającej oderwanie się od określonych przedmiotów. Natomiast oderwanie się od wszel­kiej przedmiotowości i podmiotowości może się dokonać jedynie na poziomie abstrakcji transcendentalnej. „Myślenie potoczne pisze Schelling stanowi mechanizm, w którym pojęcia dominują, ale nie są przy tym odróżnione jako pojęcia; myślenie transcendentalne natomiast przełamuje ten mechanizm, kiedy uświadamiając sobie po­jęcie jako akt dochodzi do pojęcia pojęcia”. Filozofowanie jest za­tem takim szczególnym działaniem, w którym działający podmiot „ustawicznie ogląda samego siebie w toku tego działania”.

images (9)Twierdzenie o istnieniu świata zewnętrznego zdaniem autora Systemu jest „ślepo i bez żadnych racji” przyjmowane jako bezpośrednio pewne. Świa­domość potoczna zakłada jednocześnie, że ów świat rzeczy jest do­kładnie taki, jaki ujmowany jest w naszych przedstawieniach o  nim.To przekonanie wiąże się ściśle zdaniem Schellinga z in­nym „przesądem”: „Ja jestem”. Ten ostatni jest „przesądem abso­lutnym” i musi go uznać nawet filozof. Różnica między wiedzą transcendentalną a wiedzą potoczną polega na tym, że ta druga utoż­samia oba wymienione przekonania i traktuje je jako bezpośrednio pewne, natomiast „filozof transcendentalny” rozdziela je i szuka uza­sadnienia dla pierwszego z nich, gdyż według niego pierwotna real­ność przysługuje jedynie temu, co podmiotowe (czyli świadomościo­we). Świadomość potoczna powiada Schelling ujmuje jedynie przedmiotową stronę oglądu świata, widzi jedynie sam przedmiot, natomiast filozof ogląda ten przedmiot poprzez akt jego świadomo­ściowego ujmowania.