WYMIERZONA KRYTYKA

Ale ogół odnosi się do takich rozważań z niechęcią lub, co najwyżej, z pobłażliwością. „W sumie […] konkluduje Fichte — epoka taka doszła do szczytu, skoro uświadomiła sobie jasno, że rozum oraz wszystko, co wraz z nim wychodzi poza zmysłową egzystencję jednostki, jest tylko wymy­słem określonych próżniaków, których zwie się filozofami” (s. 160). Widać widac, że krytyka ta wymierzona jest przeciwko myśli oświeceniowej, zwłaszcza tej jej wersji, którą starała się upowszech­niać „filozofia popularna”, gloryfikująca zdrowy rozsądek nie zaj- mującego się refleksją filozoficzną ogółu. Ta pospolita świadomość — powie Fichte — dochodzi jedynie do rozróżnienia swego Ja i ze­wnętrznego wobec niej nie-Ja (czyli świata przedmiotowego). Filo­zofujący rozum posunie się nawet do zakwestionowania istnienia tego drugiego członu (sceptycyzm, solipsyzm). Ale ani „pospolity”, ani filozofujący rozum nie są w stanie osiągnąć syntezy Ja i nie-Ja, co stanie się celem Fichtego w jego konstrukcji idealizmu transcen­dentalnego.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *